Piwnice i garaże członków TechTeamu chwilowo zamieniły się w fabryki, w których praca idzie pełną parą. Od tygodnia na drukarkach 3D powstają kolejne części potrzebne do naszego projektu, w tym nowa gondola dla sondy stratosferycznej. Zlutowane zostały również ogniwa Li-Ion składające się na pakiet zasilania dla drona. Nasz UAV przeszedł pierwszy, spontaniczny test na wytrzymałość – koordynator modułu inżynieryjnego potknął się o rury PCV, więc spróbował złapać się za parapet, co poskutkowało tylko tym, że prosto na głowę spadła mu doniczka, a on sam poleciał na ramę drona. Pomijając parę obtarć, przetrwała ona w stanie nienaruszonym, zaś próba zakończyła się pełnym sukcesem.

PS Koordynator nie pamięta 15 sekund ze swojego życia i boli go głowa, ale żyje i zdrowieje 😉

 

Jaś Struziński

Udostępnij: